Dlaczego Jezus?

Aktualności


III Zielonogórskie Grand Prix MTB Amatorów - wyścig 4 - FINAŁ

2009-08-31

3129 sierpnia odbył się czwarty i zarazem ostatni wyścig z cyklu Zielonogórskiego Grand Prix MTB Amatorów. Tym razem start i meta wyścigu były zlokalizowane przy kąpielisku w podzielonogórskiej Ochli. Zawodnicy mieli do pokonania 4 pętle po 7,5km (kobiety, seniorzy i juniorzy jechali 2 pętle) co dało łącznie 30km po dość wymagającej, pagórkowatej trasie, która przebiegała leśnymi drogami i ścieżkami. W zawodach wziął udział przedstawiciel ChGK - Paweł Gilewski, który zanotował bardzo udany występ i stanął na podium w swojej kategorii wiekowej! Paweł zajął 7. miejsce w OPEN, co dało 2. pozycję w kategorii M3. Po podsumowaniu wyników okazało się również, iż nasz zawodnik w klasyfikacji generalnej cyklu awansował na 5. miejsce! Gratulujemy!

Oto krótka relacja Pawła:

"W sumie na początku roku nie brałem pod uwagę tylu startów w zielonogórskim GP. W pierwszym wyścigu wystąpiłem w roli... fotografa, jednak już dwa następne starty zaliczyłem na rowerze. Został ostatni wyścig i długo zastanawiałem się czy w nim wystartować. Przeważyła wiadomość, że trasa będzie nieco bardziej wymagająca niż zazwyczaj. W klasyfikacji generalnej całego cyklu (w swojej kategorii wiekowej) zajmowałem 9. miejsce z małą szansą awansu do TOP6. Postanowiłem jednak spróbować. Na starcie jak zwykle :-) ustawiłem się trochę za daleko i po strzale startera musiałem się przebijać do przodu. Jednak starty są moją słabą stroną i zanim się rozkręciłem wiele osób w tym szaleńczym pędzie mnie wyprzedziło. Popatrzyłem do przodu jaka duża grupa jedzie przede mną i trochę mnie to zniechęciło, ale starałem się nie ponieść emocjom i jechałem swoim tempem. Jak się okazało było to dobre posunięcie ponieważ trasa była wymagająca i już na pierwszych podjazdach zacząłem mijać kolejnych zawodników, którzy chyba trochę przeszarżowali na starcie. Jechało mi się bardzo dobrze. Ne 2 pętli zobaczyłem przed sobą zawodników, z którymi przegrywałem do tej pory kilka minut na płaskich trasach. Wtedy pomyślałem, że nie jest źle. Później mało oczu ze zdumienia nie przetarłem, ponieważ dostrzegłem przed sobą kolegę który zawsze kończy wyścig w ścisłej czołówce. Przebiegła mi w głowie myśl, że może jadę na dobrej pozycji. Kilku zawodników cały czas było blisko i nie byłem w stanie uzyskać wyraźnej przewagi. Na ostatnich podjazdach, ostatniego okrążenia postanowiłem zaatakować ponieważ na prostych odcinkach, które były przed samą metą nie miałbym szans z tak dobrymi zawodnikami. Udało się. Zyskałem przewagę, którą dowiozłem do mety. Byłem zadowolony, ponieważ udało mi się optymalnie rozłożyć siły na całym dystansie. Liczyłem, że wreszcie udało mi się wskoczyć do pierwszej 20-stki. Po jakimś czasie zostały wywieszone wyniki i okazało się, że było dużo lepiej niż myślałem :-) Podium w M3! Tego się naprawdę nie spodziewałem. Po podliczeniu wyników okazało się też, że w ogólnej klasyfikacji całego cyklu w kategorii M3 awansowałem na 5. miejsce. Bardzo się z tego cieszę. Do pierwszego zawodnika straciłem ponad 12 minut czyli... przepaść! Jest jeszcze nad czym pracować ;-) "


   Wspierają nas:
 
   Polecamy:
Petla Beskidzka
 
   Wsparcie medialne:
Radio Pielgrzym Rowery.org
 
   Stroje wykonała Firma:
Sportgang
 
osób on-line: 5   •   dzisiaj odwiedzin: 26   •   wszystkich odwiedzin: 30201
Copyright © 2010 by ChGK  •  Serwis oparty na autorskich skryptach Marcina Zabłockiego - Zablocki.info.pl