Dlaczego Jezus?

Aktualności


II Mini Bike Maraton MTB - Dzięgielów

2009-09-24

3312 września odbyła się w Dzięgielowie II edycja MiniBikeMaratonu. Na starcie stanął nasz zawodnik Grzegorz Cygan, który zajął 27 miejsce. Zawody wygrał Bogdan Czarnota z Kross Racing Team. Klasyfikacja obejmowała tylko kategorię open bez podziału na wiek.

A oto krótka relacja Grzegorza:

"Ucieszyłem się ze startu w Dzięgielowie, ponieważ miejsce to jest szczególne dla ruchu protestanckiego w Polsce. W okresie wakacyjnym odbywa się tam tydzień ewangelizacyjny, podczas którego wiele osób doświadcza osobistego spotkania z Bogiem i które owocuje całkowitą zmianą stylu życia (http://www.cme.org.pl/). A teraz już kilka zdań odnośnie maratonu. Pogoda dopisała, choć jadąc Wiślanką kropił deszcz. Na miejscu krótka i sprawna rejestracja.
Trasa maratonu to klasyczne XC, 3 okrążenia po około 9km. Dla mnie to nowe doświadczenie, ponieważ pierwszy raz jechałem na tak krótkim dystansie i nie wiedziałem jak rozłożyć siły. Do startu zostało około godziny więc postanowiłem przejechać trasę by mieć jasność na co się porywam. Po przejechaniu okazało się że na moim liczniku trasa liczy 7km a nie 9km. Fakt ten zgłosiłem organizatorowi. I tutaj wielki plus dla organizatora, pan Przemek Sikora który wsiadł na rower i objechał ze mną problematyczny odcinek. Jak się okazało pod koniec pierwszej pętli nie zauważyłem oznaczeń wjazdu na druga mniejszą pętlę. Teraz bogatszy o nowe informacje stanąłem na starcie. Punktualnie o godzinie 14.00 sędzia dał znak do startu i poszli. Po kilkuset metrach zaczął się kamienisty, a w ostatniej fazie gliniasty podjazd, który spowodował rozciągniecie się stawki, a czołowi zawodnicy nadawali ton rywalizacji. Pierwsza pętla to walka z własnym tętnem, które dochodziło do tętna maksymalnego. Dopiero na drugiej pętli zaczęło się stabilizować. Na trzecim okrążeniu miałem najwięcej sił i mogłem przesuwać się w stawce. No niestety to już koniec, a dopiero zacząłem się rozkręcać- przydałyby się jeszcze ze dwa okrążenia. Linię mety przekroczyłem na 27 miejscu. Szkoda że nie było klasyfikacji wiekowej. Po maratonie oddałem numer startowy, a w zamian otrzymałem bon na posiłek. Szczerze powiedziawszy na wiele nie liczyłem, gdyż startując w innych cyklach posiłek sprowadzał się do malutkiej miseczki makaronu polanego czymś, co przypominało sos z niewielką ilością mięsa. A tutaj niespodzianka, uśmiechnięte panie nakładają na normalny talerz ryż, polewają sosem z ładną sztuką mięsa. Po obfitym posiłku dobrze zjeść coś słodkiego, a tutaj za 5 złoty można było kupić 3 rodzaje kołacza wypiekanego przez miejscowe gospodynie. Powiem wam palce lizać. (I jak tu trzymać wagę!!!). Dla mnie nie był to koniec emocji. Postanowiłem poczekać na losowanie nagród rzeczowych, które miały być rozlosowane wśród wszystkich uczestników. Chwila oczekiwania i jest pierwszy numer-81. 81 to przecież mój numer, szybko popędziłem do przodu z lekkim niedowierzaniem. Uścisnąłem dłoń komu trzeba i mam, stałem się właścicielem odtwarzacza DVD.

Reasumując, przykład Dzięgielowa pokazuje jak ważna jest rola lokalnej społeczności w organizowanie takiej imprezy. Współdziałanie daje wspaniałe efekty. Impreza o bardzo rodzinnej atmosferze. Tak trzymać! Jak Bóg pozwoli będę chciał pojawić się tam za rok.
"








   Wspierają nas:
 
   Polecamy:
Petla Beskidzka
 
   Wsparcie medialne:
Radio Pielgrzym Rowery.org
 
   Stroje wykonała Firma:
Sportgang
 
osób on-line: 7   •   dzisiaj odwiedzin: 26   •   wszystkich odwiedzin: 30201
Copyright © 2010 by ChGK  •  Serwis oparty na autorskich skryptach Marcina Zabłockiego - Zablocki.info.pl